W Krakowie kandydat powinien być profesorem...
...zaś wyborca przy urnie profesorem być musi: żeby ze zrozumieniem przeczytać grubą księgę do głosowania - tak obfity szykuje się wybór.
brzydka prawda z poziomu chodnika
W Krakowie kandydat powinien być profesorem...
...zaś wyborca przy urnie profesorem być musi: żeby ze zrozumieniem przeczytać grubą księgę do głosowania - tak obfity szykuje się wybór.
Niewdzięczni Ukraińcy za pomocą rakiety załatwili nam naszą jedyną mistrzynię, a na dokładkę nakopali jeszcze piłkarzom.
Nic więc dziwnego, że zdrowa polska młodzież próbuje zdusić problem w zarodku - słowem i kastetem edukując rówieśników ze wschodu w kwestii ich miejsca w społeczeństwie i świecie.
Wkrótce - z braku nowych dzieci - będziemy zmuszeni celebrować dzień młodego dorosłego.
A dalej nawet świętować nie będzie już komu.
Jako Batyr podniecał się idolami gdańskiego półświatka...
...teraz już jako boski K-Lol chętnie ocenzuruje cudzych bohaterów.
Ruskie są sprytne - zanim wjadą czołgami robić okupację, wypalają lasy, żeby nasi niezłomni nie mieli się gdzie zainstalować.
W sumie nasza tzw. inteligencja nie różni się zbytnio od tej sztucznej: my też próbujemy składać mniej lub bardziej sensowne całości z zasłyszanych gdzieś wcześniej części.
Niestety, w przypadku większości ludzi mamy do czynienia jedynie z małym modelem językowym.
Taki np. prezydent Ameryki operuje zasobem około 50 losowo zestawianych ze sobą słów...