środa, 17 stycznia 2018

Państwo wyznaniowe, czyli pijany za kierownicą

Bywają uniesienia narkotyczne, bywają i religijne. Jedne i drugie to w istocie zaburzenia w postrzeganiu, mniej lub bardziej przyjemne iluzje.

Nie ma nic nieprzyzwoitego w bezprzytomności. Chyba że ktoś próbuje jednocześnie prowadzić samochód. Albo politykę państwową.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza