Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pazerność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pazerność. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 grudnia 2025

Happy birthday to me

Zaiste pazerny to lud, co przyjmuje podarki na cudze urodziny. Do tego pod nieobecność solenizanta, dla większości zresztą zupełnie nieznanego.

czwartek, 16 stycznia 2020

Pazerni na pustkę

Nie po to człowiek tyra jak nieprzytomny, żeby potem jeszcze konsumpcję ograniczać.

Chyba żeby kazali mu płacić za niekupowanie, a każda nieposiadana rzecz świadczyłaby odtąd o wysokim statusie.

poniedziałek, 7 lutego 2011

Studnia

Życie jest jak kolejka do studni w oazie. Trwa nerwowa przepychanka, wszyscy próbują zdążyć ze swoimi marzeniami przed wyschnięciem źródła.

Tymczasem marzenia owe to w istocie tylko pragnienie zaspokojenia kilku pierwotnych potrzeb.

poniedziałek, 29 listopada 2010

Mieć i nie mieć

Kategoryczny imperatyw by mieć bywa słabszy jedynie od niepohamowanej żądzy by już nie mieć. O czym się zaś często zapomina: z odpowiedzialnością wiąże się i jedno i drugie.

Nie chodzi tutaj bynajmniej o wymianę telewizora na lepszy czy żony na młodszą. Przykład jest bardziej dojmujący, gdyż dotyczy naszych milusińskich, braci mniejszych, zwierząt.

Oto bogaty Irlandczyk kupuje konika, który ładnie wygląda i rży, zamiast mleka daje prestiż, a sprawki swe brudne załatwia w stajni pod czujnym okiem stajennego. Przychodzi jednak zły wilk – kryzys – i konik wraz ze stajnią i opiekunem, owsem i weterynarzem zaczyna nieco ciążyć. Nic jednak prostszego niż przywrócić bydlątku wolność! Przecież jakoś sobie poradzi...

W efekcie po Zielonej Wyspie kłusują tabuny zdziczałych, skazanych na śmierć z głodu koni.

Irlandczyku, miej za grosz przyzwoitości, sam zastrzel zwierzę, którego już nie potrzebujesz! Nie mieć też wymaga poświęceń.