sobota, 31 grudnia 2011

Podsumowanie, cz.3 - wydarzenie roku

W najważniejszej kategorii, wydarzenie roku, tryumfuje oczywiście nasz kamyk wrzucony w szambo - kryminał nihilistyczny pt. "Praktyka bezwzględności".

Impetu, z jakim fala uderzy w brzeg, nie jesteśmy jeszcze w stanie przewidzieć, ale już dziś - zupełnie za darmo! - można poczuć ów impet na własnej skórze. Pachnąca elektroniczna kopia dla każdego! (wystarczy w komentarzu poniżej podać adres skrzynki pocztowej)

piątek, 30 grudnia 2011

czwartek, 29 grudnia 2011

Podsumowanie, cz.1 - trend roku

Był to rok ludu, tłuszczy, masowego tumultu.

O ile jednak tłum wyśmienity jest w obalaniu, to w podnoszeniu już niekoniecznie...

środa, 28 grudnia 2011

Samodzierżawie

Mechanizm jest zawsze ten sam: cara obala rewolucja republikańska, której po piętach depcze jej bardziej radykalna i krwawa siostra.

Kibicując rozsądnym zapadnikom, pamiętajmy więc, że w istocie służą jedynie za nawóz historii. Tę napiszą dopiero imperatorzy nowego - nieznanego jeszcze, ale z pewnością straszliwego - wzoru.

wtorek, 27 grudnia 2011

Dobranoc

Tradycja świątecznego przejadania się to atawizm, sięgający czasów, gdy ludzie nie aspirowali nawet do roli małpy, tylko jak reszta szanujących się niedźwiedzi nabijali brzuchy na wielomiesięczny zapas.

Teraz czas na sen zimowy. Dobranoc.

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Ucieczka do więzienia

Zgodnie z wolą najtęższych głów naszego dziennikarskiego półświatka socjalizm nareszcie odzyskuje powab.

Oto miłość do braci Castro oraz ich udanego eksperymentu socjo-ekonomicznego kazała kilkudziesięciu Haitańczykom rzucić się w niebezpieczną podróż przez wzburzone Morze Karaibskie. Ku wolności i dobrobytowi.

Wkrótce ci, co dotarli na miejsce mogą pozazdrościć nieszczęśnikom, którzy tuż przy brzegu jednak zatonęli...

niedziela, 25 grudnia 2011

Hej, komenda, komenda!

Wraz z recydywą nastrojów ateistycznych rośnie zapotrzebowanie na neutralne światopoglądowo kolędy. Spieszymy z pomocą:

Nóg się mrozi, koc truchleje
Pan Mirosław obnażony

Wersja ma tę zaletę, że śpiewana wśród kościelnego tłumu, pozostaje praktycznie nie do odróżnienia od oryginału. Zapewnia więc doskonały kamuflaż na wypadek, gdyby okazało się, że Bóg jednak istnieje.

piątek, 23 grudnia 2011

czwartek, 22 grudnia 2011

Optymizm

Raz do roku jesteśmy w Mieście Gówna pełni nadziei: ciemniej już nie będzie! Nasza mała noc polarna, najkrótszy dzień roku dobiega końca.

wtorek, 20 grudnia 2011

Komu Kima, komu?

Co bardziej postępowe media próbują otoczyć rozsądnego prezydenta nudnego kraiku z nieistotnej części Europy kultem jednostki należnym jedynie oszalałym dyktatorom ekstrawaganckich satrapii Orientu.

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Patterson Hood

Nie głos najważniejszy - od tego chór kastratów w przeróżnych konkursach - lecz historia, którą opowiada.

niedziela, 18 grudnia 2011

sobota, 17 grudnia 2011

Rzeszo, przyjdź!

Kiedy wreszcie wcielą nas do tego Reichu? Kiedy dostaniemy solidny socjal i reprezentację narodową na miarę medalu mistrzostw świata?

piątek, 16 grudnia 2011

Łamigłówka

Rzeczywistość jako łamigłówka, partyjka sudoku.

Problem w tym, że nikt nie gwarantuje eleganckiego rozwiązania. Może być ich wiele. Może nie być żadnego.

czwartek, 15 grudnia 2011

Pustoręcy jajogłowi

Nie cenzura, lecz obojętność na spółkę z lenistwem umysłowym obaliły słowo drukowane, odbierając mu powab i siłę.

Wystarczyło wsłuchać się w istotę hasła "więcej znaczy mniej", by jajogłowi pismacy ostatecznie utracili rząd dusz.

środa, 14 grudnia 2011

Stań wojenny

Urządzanie demonstracji w środku miasta w dzień roboczy to dopiero zbrodnia przeciw narodowi.

W ten sposób sowieccy szpiedzy próbują zniechęcić ów Polaków do idei wolnościowej. Całkiem skutecznie zresztą.

Nad wolność wszyscy przedkładają bowiem szybkość. Powrotu do domu.

wtorek, 13 grudnia 2011

Złota kaczka

Potrzeba swoistego geniuszu, by na otępiająco nudnym, cuchnącym spalinami i ogłuszająco głośnym ściganiu się kilku samobójców kolorowymi samochodzikami zarobić miliardy.

Geniuszu bardziej jeszcze swoistego trzeba, by przekazać kilka z owych miliardów w ręce beztroskich córek.

Najbardziej swoistego geniuszu wymaga jednak roztrwonienie całej darowanej przez ojczulka kwoty. Na fatałaszki i drobne przyjemności.

Z taką rozrzutnością nawet warszawska złota kaczka musiałaby przegrać swój sławny zakład...

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Piktogramy

Zgodnie z powstającą na naszych oczach doktryną, szkoła powinna zaprzestać wtłaczania w uczniowskie głowy niepotrzebnej wiedzy. Wszystko można znaleźć od ręki w internecie...

Idąc tym tropem warto odrzucić również żmudną naukę pisania. Czego nie można pokazać na obrazku, nie da się przecież potem sprzedać.

niedziela, 11 grudnia 2011

Wyspiarska dusza

Prezes ma nową wizję - uczynić z Polski drugą Brytanię (czyli na wszystkich się wypiąć).

Trzeba uczciwie przyznać, że punkt odniesienie bardziej ambitny niż druga Irlandia premiera Skalina...

sobota, 10 grudnia 2011

Gran Derbi

Kiedy Hiszpania upadnie już pod naporem zmian klimatycznych i kryzysów fiskalnych, może przynajmniej jej futboliści mogliby przenieść się do nas, na zieloną wyspę?

piątek, 9 grudnia 2011

Paradoks Człowieka z Plamą

Takie czasy, że największym demokratą w Rosji pierwszy sekretarz Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego.

czwartek, 8 grudnia 2011

KWŚ

Kryzys wieku średniego to nie prosta tęsknota za młodością. Bo komu potrzebne puste kieszenie, szczeniacka brawura i pryszcze?

Tak naprawdę do młodego ciała wzdycha dopiero schorowany starzec. Człowiek dojrzały marzy jedynie o odzyskaniu pola manewru, jakim dysponował dwadzieścia lat wcześniej.

środa, 7 grudnia 2011

Reformy

Prawdziwy reformator lubi zacisnąć pasa.

Najlepiej bliźniemu.

Najchętniej od razu na szyi.

wtorek, 6 grudnia 2011

Mikołajki

A grzecznym dzieciom Mikołaj przyniesie chłostający wiatr w oczy oraz śnieg z deszczem do butów...

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Dożynki

Nie tak łatwo uzyskać Koniec Świata. Prawdopodobnie rzecz ciągnąć się będzie jak przysłowiowy smród po gaciach. Przecież nie na każdą dziurę w pustyni Izrael rzuci swoje bomby. Nie każdemu dane będzie spłonąć w sekundę.

Dożynanie watahy potrwa dekady całe. Choroba popromienna długo zbiera swe żniwo.

niedziela, 4 grudnia 2011

Grupa śmierdzi

Do Kijowa, by nadzorować przebieg tzw. losowania, udało się dwudziestu ośmiu przedstawicieli naszej narodowej kamaryli piłkarskiej, odnosząc na miejscu niebywały wręcz sukces.

Strach pomyśleć, co można by uzyskać, gdyby mózgiem delegacji, jak dawniej, był działacz - nomen omen! - Kręcina. Być może z Ukrainy stęsknionemu sukcesu narodowi przywieźliby panowie od razu medale...

sobota, 3 grudnia 2011

Nagroda

Jedyny sensowny argument przeciwko karze śmierci jest taki, że w istocie rzeczy to... nagroda. Mroczne czyny są owocem mrocznego życia, którego posiadacz cierpi często bardziej niż jego ofiary.

Karą było by więc zamknąć go z samym sobą w klatce. Stryczek zaś to jedyne prawdziwe uwolnienie.

piątek, 2 grudnia 2011

Lato, Lato wszędzie

Król strzelców Grzegorz stanowi przykład najdobitniejszy, że powinno się umierać młodo, w pełni chwały. Szczególnie jeśli miało się to rzadkie szczęście chwały owej naprawdę posmakować.

czwartek, 1 grudnia 2011

Autoprezentacja

Skoro minister tak pięknie prezentuje się na budowie, żal żeby się ta budowa miała kiedyś skończyć.

środa, 30 listopada 2011

Podchorążówka

Ależ napaleni musieli być ci powstańcy, żeby wymyślić sobie bitkę w najczarniejszą noc roku!

Widocznie młodość jest w stanie przezwyciężyć nawet listopad, światowy miesiąc paraliżu i bezwładu.

wtorek, 29 listopada 2011

Trucizna

Niektórzy mają wysokie koszty stałe. Inni płynne. Jeszcze inni sypkie.

Wszystko zależy od wyboru trucizny.

poniedziałek, 28 listopada 2011

Diagnoza

A gdyby tak dzisiaj okazało się, że cierpi na śmiertelną chorobę i zostało mu najwyżej trzydzieści siedem lat życia?

sobota, 26 listopada 2011

Niedziałacz

Najmniej sportowe twarze mają tak zwani działacze związani właśnie ze sportem.

Nic więc dziwnego, że tak usilnie starają się do reszty je stracić.

piątek, 25 listopada 2011

Cz.

Gromosław to nawet nie jest prawdziwe imię, po co więc dodatkowo kryć podejrzanego za inicjałem? Przecież istoty tożsamości szpiega i tak nie poznamy.

czwartek, 24 listopada 2011

Długi film o przeżywaniu

Akcja! Chuligani wyrzucają brata z jadącego pociągu. Brat drugi przeżywa.

Przeżywa, by przeżywać. Przeżywa dalej. Przeżywa wciąż. Przeżywa jeszcze trochę (choć to już naprawdę mało fotogeniczne). Przeżywa tak długo, aż widz żałuje, że nie wyrzucono z pociągu braci obu.

środa, 23 listopada 2011

wtorek, 22 listopada 2011

poniedziałek, 21 listopada 2011

Jaki znak twój?

Czas przyjrzeć się bliżej inicjatywie usunięcia orła z koszulek reprezentacji. Słusznej inicjatywie - mamy wszak inne ptactwo, bardziej zasłużone nawet.

Po pierwsze bocian. Wieczny emigrant, rokrocznie powracający na ojczyzny łono.

Po drugie wróbel. Mały, szary i wierny, dzielnie znoszący przeciwności klimatyczne oraz parapetową konkurencję ze strony wypasionego (najpewniej na moskiewskiej karmie) gołębia.

Po trzecie - ze względów oczywistych - kaczka.

Wybór trudny, ale jakże piękny!

niedziela, 20 listopada 2011

Robotyka

W przyszłości technologia będzie zmieniać się tak szybko, że nikt nigdy nie będzie na bieżąco.

Chyba że wymyślimy robota, który by był.

piątek, 18 listopada 2011

Wybiórczo

Nudny ten krzyk, że na Ukrainie pani z warkoczem w więzieniu, a w Rosji pan w okularach w łagrze. Oburzać powinno raczej, że pozostałych złodziei nie zamknęli razem z nimi.

czwartek, 17 listopada 2011

Obiektywnie

Grać z komputerem, to jak być adwokatem w sprawie, gdzie prokurator jest bratem sędziego. Trudno uwierzyć w pełen obiektywizm wyroku...

środa, 16 listopada 2011

wtorek, 15 listopada 2011

Prewencja, czyli casus belli

Kłopot z uderzeniem prewencyjnym jest jeden: nigdy nie wiadomo czy to faktycznie defensywna akcja wyprzedzająca, czy jednak agresywny akt wypowiedzenia wojny.

poniedziałek, 14 listopada 2011

Królobójcy

Włosi dokopali naszym dwa do zera. Wstyd na całą Europę: przez półtorej godziny, mimo usilnej pomocy ze strony obrońców, trafić do pustej właściwie bramki tylko dwa razy!

Dlatego też niezniszczalny dotąd premier w zgrabnym tupeciku został zmuszony do natychmiastowej dymisji.

Tym samym hasło "Silvio matole, twój rząd obalą kibole" okazało się bardziej nośne niż jego polski odpowiednik.

niedziela, 13 listopada 2011

sobota, 12 listopada 2011

Sentencja

W celu ucywilizowania stosunków społecznych czas nieco ożywić - zanim wszyscy znajdziemy sie na cmentarzu! - starożytną łacińską sentencję:

o żywych dobrze albo wcale

piątek, 11 listopada 2011

Rodacy

Kto większym Rodakiem: ten maszerujący znikąd donikąd, czy ten bezproduktywnie siedzący na jego drodze?

czwartek, 10 listopada 2011

Oburzenie

Obcując z Siecią Globalną, człowiek uczy się, że wszystko jest takie proste i zawsze w zasięgu ręki.

Otóż nie jest.

Oburzać się zaś na rzeczywistość, że nie jest wirtualnością to dziecinada.

środa, 9 listopada 2011

wtorek, 8 listopada 2011

Prawdziwek

Jest taki kraj, gdzie prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym, że zasadził drzewo, zbudował dom i spłodził syna. Oraz rozbił przynajmniej jedną partię polityczną.

poniedziałek, 7 listopada 2011

Rosjanie

Naród skłonny do wielkich poświęceń. Niekoniecznie z własnej woli.

Na szczęście zawsze znajdzie się w pobliżu ktoś, kto takową wolą dysponuje.

niedziela, 6 listopada 2011

Technologia metafizyki

Czy kolejne Dziesięcioro Przykazań zostanie objawione mailem? Czy następny prorok przekaże swym wyznawcom kodyfikujący nową wiarę Święty Tablet?

sobota, 5 listopada 2011

piątek, 4 listopada 2011

czwartek, 3 listopada 2011

Halloween

Zamaskowany gang rozwydrzonych młodzieńców żądający - pod groźbą dokonania zniszczeń - haraczu.

Sądząc po ich dziecięcych zabawach, kultura Amerykanów to w istocie kultura zorganizowanej przestępczości i rozbójniczego wymuszenia.

niedziela, 30 października 2011

Wszystkie przewagi małżeńskiego stanu

Małżeństwo daje oblubieńcom wiele nowych i wspaniałych, niedostępnych wcześniej możliwości.

Przede wszystkim możliwość rozwodu.

sobota, 29 października 2011

Bukowski

Nie ma nic romantycznego, a tym bardziej heroicznego w codziennym otępianiu się za pomocą alkoholu.

Na trzeźwo mierzyć się z rozpaczą oto droga wojownika, droga prócz umiaru wymagająca również skromności. Nudziarze nie przechodzą bowiem do legendy.

piątek, 28 października 2011

Drzwi

Zamknięte - to tylko przedłużenie ściany, otwarte - kolejna w niej dziura.

Drzwi same w sobie stają się interesujące tylko w momencie odmykania. Lub zatrzaskiwania ich z hukiem.

czwartek, 27 października 2011

ZaJobs

Wedle obowiązujących epitafiów: wizjoner, artysta, prorok technologicznej (i nie tylko!) szczęśliwości.

Tak naprawdę zaś jeszcze jeden obrzydliwie bogaty kapitalista, u którego w fabryce robotnicy zbyt często wybierali samobójczą śmierć.

wtorek, 25 października 2011

O, ironio

Linia frontu pokrywa się zasadniczo z linią demarkacyjną pomiędzy zblazowanymi ironistami a nienadążającą resztą, która nadal uważa, że pewne rzeczy należy brać serio.

poniedziałek, 24 października 2011

niedziela, 23 października 2011

piątek, 21 października 2011

Wieczne wieki ciemne

Prawdziwe oświecenie - niezależnie od miejsca i czasu - dotyczy tak wąskiej grupy pechowców, że pozostaje statystycznie nieistotną ciekawostką.

czwartek, 20 października 2011

środa, 19 października 2011

Z dymem

Czy ludzie na przystankach palą, żeby zabić czas, czy też może puścili z dymem pieniądze na samochód.

wtorek, 18 października 2011

Miasto w budowie

Polska w budowie, Miasto Gówna również. Dlatego dziś żadnych prawd objawionych nie będzie. Stoją w korku na obwodnicy.

poniedziałek, 17 października 2011

Na chodniku

Miasteczka tzw. oburzonych/okupantów niczym nie różnią się od miasteczek i namiotów tzw. obrońców krzyża. Ot, dwie grupy naiwnych zmanipulowane przez doktrynerów. Jedni wierzą w sztuczną mgłę, drudzy w wampiryczny charakter globalnego kapitalizmu.

Jedni i drudzy chętnie się domagają, niewiedząc tylko czego.

Jednych kocha telewizor taki, drugich - owaki.

Wszyscy równi wobec Boga, historii i prawa.

Oraz klimatu. Na szczęście idzie zima...

sobota, 15 października 2011

Muddy Waters honorowym Polakiem

McKinley Morganfield - podobnie jak Lech, Czech i Rus - przywędrował do swej przybranej sadyby z Południa.

Do końca życia narzekał też - niemalże w każdym z bluesów - na niesprzyjający klimat: zimno, deszcz i wiatr.

Wbrew lirycznym i jednocześnie gniewnym zapowiedziom na Południe nigdy jednak nie powrócił.

czwartek, 13 października 2011

środa, 12 października 2011

Okupacja

Gniewna młodzież tzw. pierwszego świata przeprowadza się na place miejskie i do miejskich parków, pytając po drodze: jak żyć?

Najwyraźniej ktoś kazał się młodzieży uczyć, zapewniał o jej wyjątkowości, a teraz wcale jej nie potrzebuje. Kto? Nie żaden brzydki system wcale, a rodzice. Wszak to oni okupują wszystkie przyjemne etaty i dzierżą całą pochodzącą z portfela władzę.

Pracy dla młodych nie ma, bo z powodzeniem wykonują ją starzy...

wtorek, 11 października 2011

Wynalazek

Kłopoty finansowe wynaleziono po to, by lud nie zaprzątał sobie głowy dylematami natury egzystencjalnej.

niedziela, 9 października 2011

Kreta dla kretynów!

Przebiegli Litwini już zamówili sobie grecką wysepkę z wyprzedaży. Nie powinniśmy być gorsi. Wręcz przeciwnie - wielki naród zasługuje na więcej. Czas nadrobić zaległości z kolonializmu...

sobota, 8 października 2011

piątek, 7 października 2011

Kadencja ciszy

Są na świecie kraje szczęśliwe, gdzie cisza wyborcza trwa całą kadencję.

Korea Północna, dla przykładu.

czwartek, 6 października 2011

Egalomania

...wszystko jedno, prawdziwa władza jest gdzie indziej.

Dla losów świata większe znaczenie ma premiera nowego telefonu komórkowego niż to, kto po wyborach zostanie premierem prowincjonalnego europejskiego kraju.

środa, 5 października 2011

Prawda ekranu

W sumie pan Prezes Ameryki nie odkrył – cała cywilizacja przyszła do nas z Niemiec, nic więc dziwnego, że i telewizja choć krajowa - to niemiecka.

wtorek, 4 października 2011

Cierpliwość komitetu

Komitet noblowski tak bardzo pilnuje się, by nagradzać jedynie starców na łożu śmierci, że czasami zdarza mu się nieco przestrzelić i nagrodzić profesora, który nie jest już w stanie docenić całej tej ironii losu.

poniedziałek, 3 października 2011

Inercja

Inercja – siła podstawowa, o ile nie jedyna, nadająca Maszynie kierunek.

Możemy wkładać kij w szprychy, szarpać kierownicą, albo nawet wyrzucić maszynistę przez okno, lecz stacja docelowa jest i tak z góry ustalona.

niedziela, 2 października 2011

Złoty październik również w listopadzie

Globalne ocieplenie nie może być obiektywnie ani złe, ani dobre. Jak wszystko inne jest po prostu grą interesów – jednym przybędzie, drudzy stracą.

Dłuższy sezon urlopowy z dala od niebezpiecznych plaż Bliskiego Wschodu; rodzima winorośl, którą będzie można częstować zagranicznych dyplomatów; niezależność energetyczna, dzięki niższym rachunkom za ogrzewanie; przyzwoita liga piłkarska, grająca bez demoralizującej trzymiesięcznej przerwy zimowej...

Tak, dzielny kraj, który od zawsze miał w klimacie najstraszliwszego wroga, na ociepleniu może tylko skorzystać!

sobota, 1 października 2011

piątek, 30 września 2011

Konkurs dla maruderów

W piątą miesięcznicę Wielkiego Wydarzenia, zamiast tradycyjnego pochodu z pochodniami - pięć egzemplarzy "Praktyki bezwzględności" dla spragnionych mocnych wrażeń.
Zgłoszenia na: praktyka.bw@gmail.com

czwartek, 29 września 2011

Szczytowanie

Wdrapawszy się wreszcie po wszystkich tych trupach na szczyt, trudno zachować młodzieńczy entuzjazm (oraz tzw. świeżość w kroku).

środa, 28 września 2011

W uznaniu osiągnięć

Elvis - król w równej mierze dzięki swym siedmiuset piosenkom, co dzięki nocnej przekąsce: smażonym bananom z masłem orzechowym.

wtorek, 27 września 2011

Desperado

Niebezpieczny, kto nie ma nic do stracenia.

Dać mu coś do stracenia, a natychmiast spotulnieje.

poniedziałek, 26 września 2011

Pótin

Póty ster dzierżyć będzie, póki sił starczy! (a nawet - wzorem towarzysza Breżniewa - nieco dłużej)

Kadencyjność tymczasem to zachodnia fanaberia, która na łonie dojrzałej wschodniej cywilizacji przyjąć się nie mogła. Bo i po co zmieniać coś, co działa?

niedziela, 25 września 2011

Pytanie za sto punktów

Właściwie postawione pytanie brzmi: czemu duża część społeczeństwa nie podpala się pod kancelarią premiera lub w innym upatrzonym miejscu?

Skąd bierze się ta całkiem liczna grupa osób, które nie popełniają samobójstwa?

sobota, 24 września 2011

Ruchomy cel

Nie bez przyczyny premier Skalin włada ostatnio z pokładu autobusu. W ruchomy cel trudniej ugodzić.

piątek, 23 września 2011

Jesień

Wreszcie można przestać udawać opalonego i uśmiechniętego. A na koniec dnia zwalić wszystko na klimat, który zawsze był przeciwko nam.

czwartek, 22 września 2011

Deficyt uwagi

Nawet niniejsze gówno codzienne musi być porcjowane na kromeczki, okruszki, bo nic większego przez gardło odbiorcy przyzwyczajonego do drobno siekanej paszy się nie przeciśnie.

środa, 21 września 2011

Szansa

Wiadomo, w polskim futbolu wyróżnia się mecze trzech szans: wielkiej szansy, ostatniej szansy i szansy tzw. matematycznej.

Zdaje się, że tę ostatnią zwietrzył dla siebie przewodniczący Grzegorz z Wazeliny.

By wierzyć w matematykę, wypada jednak najpierw samemu nauczyć się liczyć przynajmniej do dziesięciu.

wtorek, 20 września 2011

Talent

Omdlewają ze stresu, byle dostać się do raju rodzimego przemysłu rozrywki. Często śpiewając przy tym lepiej niż oceniający ich jurorzy...

Jurorzy ci jednak dysponują pewną przewagą. Wiedzą już, że kariera to wcale nie śpiewanie za marne grosze, ale telewizyjna pensja i stałe miejsce w rubryce towarzyskiej.

Dlatego prawdziwa przyszłość rozrywki należy do konkursów dla aspirujących jurorów-amatorów.

poniedziałek, 19 września 2011

Apetyt na życie

Środowiska światłe w celu ratowania planety zalecają wstrzemięźliwość i powściąganie apetytów.

Nie wspominają tylko, że w pierwszej kolejności należało by powściągnąć apetyt na dzieci.

Chyba że mowa o apetycie w znaczeniu jak najbardziej ścisłym...

niedziela, 18 września 2011

Pytanie retoryczne

Ledwie publiczny telewizor zaczął wyświetlać śpiewającego szatanistę, a panu Prezesowi od razu skoczyły sondaże. Przypadek?

sobota, 17 września 2011

piątek, 16 września 2011

I tylko schadenfreude żal...

Dawniej, kiedy sąsiad z pluskiem lądował w rynsztoku, można było ze złośliwą satysfakcją przyklasnąć.

Niestety, dziś w erze globalnej, kiedy na pysk leci pierwszy – natychmiast podąża za nim reszta. Zgrzytając zębami, najgorszy wróg sposobi się więc do pomocy. W imię własnego interesu.

Przykładowo: za nasz kryzys rachunek prześlą Chińczykowi.

I tylko schadenfreude żal... Cudze nieszczęście przestało być tak rozkosznie i niewinnie zabawne.

czwartek, 15 września 2011

Ukartowane wykartkowanie

Czasy nerwowe, więc sędzia (telewizyjny spiker) za samo napomknięcie o karcie zielonej z miejsca zaczyna wymachiwać ministrowi przed nosem kartką czerwoną.

środa, 14 września 2011

wtorek, 13 września 2011

Wieczny kryzys

Cierpliwość wyszła z mody, należy więc spodziewać się wiecznego kryzysu. Tzw. przywódcy światowi oraz liderzy opinii mają do zaoferowania już jedynie nerwowe poszarpywanie.

Kiedy robi się zimno – zamiast przymknąć okno – podpalają meble w salonie.

poniedziałek, 12 września 2011

Rozmowa ze ścianą

Istota Systemu sprowadza się do umniejszania przez ignorowanie.

W szczególności ignorowanie rozpaczliwych/natarczywych pytań o to, czemu jesteśmy ignorowani.

niedziela, 11 września 2011

Nokaut

Boksowanie powyżej kategorii skazuje na odnoszenie wciąż i jedynie zwycięstw moralnych.

Na drugi raz niech pamięta o tym nie tylko brawurowy osiłek, ale i minister spraw dyplomatycznych oraz wódz naczelny.

sobota, 10 września 2011

Niewola egipska

Egipt w budowie. Nie wszystko idzie zgodnie z oczekiwaniami. Drogę ku dobrobytowi blokują wiadome siły.

W tym miejscu kończą się jednak analogie z dumnym nadwiślańskim krajem. Egipski lud potrafi bowiem wziąć sprawy w swoje ręce i Żyda pogonić! Przynajmniej z ambasady...

piątek, 9 września 2011

Cenzor

Współcześnie cenzura działa nie poprzez odcięcie odbiorcy od treści zakazanej, lecz poprzez zasypanie go treściami neutralnymi.

Kto nie wie, że traci, nie będzie się przecież upominał o swoje.

czwartek, 8 września 2011

Wasze dzieci to młoty

Dzieci – w szczególności dzieci zgrupowane i skoszarowane – emitują pewien przykry rodzaj chaotycznego hałasu. Jazgot uporczywy niczym tortura pneumatycznego młota.

Dlatego też bezpośrednie sąsiedztwo przedszkola powinno mieć bezpośredni ujemny wpływ na ceny nieruchomości w okolicy. Podobnie jak sąsiedztwo autostrady, stadionu, czy huty stali.

środa, 7 września 2011

wtorek, 6 września 2011

Litwinizacja

Premier Skalin powinien był przewieźć na Litwę wóz Drzymały, by za sto lat dzieci w Koronie mogły uczyć się o tym, jak daliśmy odpór perfidnemu trzymilionowemu mocarstwu.

poniedziałek, 5 września 2011

Ta ostatnia niedziela

Długi forsowny marsz przez miasto. Całe dzielnice, przecznica po przecznicy, nowe chodniki, elewacje, wiadukty, fontanny. Lud uśmiechnięty wyległ nad rzekę.

Jak za jakąś granicą! Za jedną z tych lepszych tym razem.

Jeszcze trochę i trzeba będzie bloga przechcić.

niedziela, 4 września 2011

Wymazywanie

Współczesna śmierć cywilna? Zniknięcie z wyszukiwarki.

Był człowiek, nie ma człowieka.

sobota, 3 września 2011

Szósta młodość

Sądząc po nowym teledysku, dziadek Mick żywotniejszy niż towarzysząca mu wokalnie dzierlatka.

Tym razem to jednak nie jego zasługa. Po prostu dwudziestki już nie tej jakości, co pięćdziesiąt lat temu.

piątek, 2 września 2011

Stan wody

Poziom oceanów tak bardzo się z tegoocieplenia podniósł, że aż opadł.

Umówmy się, już dawno nikt niczegonie rozumie. Niektórzy jeszcze próbują udawać, ale próby tecoraz bardziej żałosne.

czwartek, 1 września 2011

Zbieg

Można obejrzeć, trzeba wysłuchać:

Blitz

Wspominając Kampanię Wrześniową, doceńmy wreszcie geniusz strategiczny panującego nam miłościwie ministra infrastruktury.

Spowolnienie budowy autostrad to w istocie spowolnienie każdej z przyszłych wrogich ofensyw! W terenie nieuzbrojonym front przesuwa się znacząco wolniej.

Tym razem z blitzkriegu nici!

środa, 31 sierpnia 2011

Wieczny drugoroczny

Koniec wakacji, jutro do szkoły!

Gdyby tylko człowiek wiedział, zostałby wiecznym drugorocznym...

wtorek, 30 sierpnia 2011

US open

Gdyby siostra z siostrą grała w każdym meczu, przynajmniej tata miałby zawsze pewność awansu.

No, ale o tym trzeba było pomyśleć kilkanaście lat wcześniej. I jeszcze namówić matkę Polkę na siedmio- czy ośmioraczki.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Widziane z mostu

Wydaje się, że tzw. świat zupełnie opacznie postrzega intencje skoczków z mostu Golden Gate.

Śmiałkowie ci wcale nie próbują w wyjątkowy sposób zginąć. Oni po prostu chcą w jak najbardziej spektakularny sposób przeżyć.

niedziela, 28 sierpnia 2011

Parytet

Skoro wybory, wróćmy na chwilę do kwestii parytetów.

Propozycja jest prosta: połowa miejsc na listach - tradycyjnie - dla użytecznych idiotów, druga tym razem nie.

Kto wie, może któryś z przedstawicieli rozsądnych, tej najmniejszej ze wszystkich mniejszości, przebiłby się wreszcie do żłoba?

sobota, 27 sierpnia 2011

Den bezdenność

Paranoja jest być może jedyną fizycznie możliwą nieskończonością. Teorie spiskowe to mają bowiem do siebie, że ostatniego ich dna sięgnąć po prostu nie sposób.

Skoro nasz podejrzliwy łowca prawdy wreszcie do niej dociera, oznacza to tylko tyle, że mu pozwolono.

Nawet więc prawdy odkrycie stanowi jedynie część przebiegłej machinacji kabalistycznych spiskowców!

piątek, 26 sierpnia 2011

Transparent i dyplomacja

Kibic (w mediach polskojęzycznych zwany w najlepszym razie pseudokibicem), kiedy już rozprowadzi narkotyki, odpali race, wyrwie krzesełka i, tłukąc po drodze ochronę, przechodniów oraz piłkarzy, wbiegnie na płytę boiska, natychmiast staje się depozytariuszem narodowych wartości i tradycji.

Nazywa się to nowoczesny patriotyzm, a pan Prezes aż mlaszcze z zadowolenia.

czwartek, 25 sierpnia 2011

Refren

Do kupienia za rozsądną cenę:

Czasem wszystko to nie wszystko,
Czasem wszystko to nie dość!
Chociaż szczęście jest tak blisko,
Chcesz mieć zawsze jeszcze coś!

środa, 24 sierpnia 2011

Liga wicemistrzów

Jak rozbić bank w kasynie sto trzydzieści osiem razy z rzędu? Tajemnicę posiadł pewien (były?) polski polityk.

Dopóki nie zdradzi jej rodzimym piłkarzom, na awans do Ligi Mistrzów nie ma co liczyć. Tam wprowadzić nas mogą bowiem nie kopacze, a szczęście jedynie. Szczęście kosmicznych proporcji.

wtorek, 23 sierpnia 2011

Farbowane lisy pustyni

To nie głodny tłum, to zwycięża biologia.

Kiedy farbowanie coraz mniej bujnych grzyw coraz bardziej rzuca się w oczy, a spojrzenie mętniejących oczu zamiast grozy budzi jedynie śmiech, dyktator staje się zbędny.

Mubaraki nieboraki o wojskowej proweniencji ustępują miejsca kolejnemu pokoleniu watażków.

Tylko przemoc pozostaje ta sama.

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Viagra wyborcza

Grzegorz z Wazeliny poprzysiągł, że wszystkim podniesie.

Zupełnie jak producenci powszechnie reklamowanych suplementów diety dla zdesperowanych mężczyzn.

niedziela, 21 sierpnia 2011

Prosty cel

Tęskni się za „prawdziwym przywództwem” wcale nie dlatego, że w erze post-plastiku go nie ma. Dlatego raczej, że dawno jest już niemożliwe.

W świecie, którego złożoność przerosła możliwości poznawcze najwybitniejszego nawet człowieka renesansu, którego komplikacja niczym węzeł gordyjski plącze ręce najpotężniejszym nawet mężom opatrznościowym, nie ma prostych celów ani prostych rozwiązań.

Prócz chyba tylko naciśnięcia czerwonego guzika.

sobota, 20 sierpnia 2011

Dobre wiadomości dla tych, co lubią złe wiadomości

Gospodarka na pierwszych stronach gazet to zawsze zła wiadomość.

Pieniądze lubią ciszę i wprost nie znoszą paniki. Zwykły lud akurat odwrotnie.

Spodziewajmy się więc – jak co dzień – najgorszego.

piątek, 19 sierpnia 2011

Piorun Sprawiedliwości uderza trzy razy

Przemęczony, przepracowany, przeciążony. Bez formy.

Dlatego też Świątobliwy Karzeł zaaplikował najdroższej drużynie Planety jedynie dwie niezapomniane bramki i jedną niewiarygodną asystę.

Strach pomyśleć, co zrobi, gdy dojdzie do siebie.

czwartek, 18 sierpnia 2011

Lizanie

Angielskie „zakupy na dziko” to opłakany skutek przedłużającego się z pokolenia na pokolenie lizania cukierka przez papierek.

Dawno już nie producent, z braku zaś środków – ciągle nie konsument. Rośnie kasta nie tyle wykluczonych, ile faktycznie do niczego nie potrzebnych.

Słusznie czyni Ameryka, odsyłając takich z karabinem na odległą pustynię, gdzie mogą spotkać swych nie mniej sfrustrowanych braci w turbanach.

środa, 17 sierpnia 2011

Nastroje wisielcze

Wbrew temu, co widać w reklamie, człowiek ma prawo do smutku. A nawet lęku.

Nie trzeba od razu biec po prozac i flaszkę czegoś mocniejszego. Nastroje mają to do siebie, że mijają.

wtorek, 16 sierpnia 2011

Kampania buraczana

Premier Skalin własnoręcznie podnosi wykolejone lokomotywy.

Tylko i wyłącznie dlatego, że jada kanapki ze zwykłymi ludźmi.

To się dopiero nazywa zwyczajny niezwyczajny!

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Cud nad Wisłą

Cud polega na tym, że w ogóle mamy jeszcze jakieś wojsko.

W końcu - jak uczy raport - niełatwo przeżyć wbrew procedurom i zdrowemu rozsądkowi, za to z ułańską fantazją na karku.

sobota, 13 sierpnia 2011

Drożyzna

Od wczoraj wbicie flagi narodowej w atrapę psiego gówna kosztuje pół miliona.

Dużo. Ale w kryzysie trzeba szukać dodatkowych źródeł dochodu wszędzie.

Szkoda tylko, że wymachiwanie biało-czerwoną przez różnego rodzaju idiotów nadal pozostanie bezpłatne.

piątek, 12 sierpnia 2011

Flanela

Prosty chłop we flaneli jest bez szans.

Marszałek, wicepremier, garnitury. Solarium, seks, synekury.

Władza demoralizuje, uzależnia. Zabija.

czwartek, 11 sierpnia 2011

Frankoscy

Jak kupiłem tanio, jestem sprytny. Jak kupiłem drogo, niech rząd zwraca kasę!

Oto logika obrońców frankowych kredytobiorców.

środa, 10 sierpnia 2011

Sprawiedliwość społeczna

Angielska flegma rozlała się po ulicach.

A sprawiedliwość społeczna przybrała kształt kradzionego telewizora.

wtorek, 9 sierpnia 2011

Na grzyby!

Koszt leczenia siedmiolatka, który zjadł muchomora to siedemset tysięcy złotych.

Jedzmy grzyby. Skuteczniej.

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

niedziela, 7 sierpnia 2011

Andrzej zwany Śniadym

Głęboka refleksja, skuteczne działanie.

Żegnamy polityka, który w samej końcówce wyprzedził współczesnych o dobrych kilka długości.

sobota, 6 sierpnia 2011

Konsumpcja papieru

W minionej epoce ludzie mieli mniej czasu na konsumpcję, bo cały ich czas konsumowało czytanie.

Na szczęście wprowadzenie obrazków przyniosło wyzwolenie z zaklętego kręgu liter i znaczeń.

czwartek, 4 sierpnia 2011

Obieg materii

Dużo rzeczy. Raczej na pewno za dużo.

Człowiek nie spocznie jednak, dopóki nie zamieni w ładnie opakowane produkty Himalajów, całego piasku Sahary i wód trzech oceanów. Oraz kości własnych przodków.

środa, 3 sierpnia 2011

Wirtualna rzeczywistość

Ze wszystkich braci Kaczyńskich najbardziej kontrowersyjny Ted, Unabomber, zaprzedany przeciwnik technologii.

W końcu jeśli coś jeszcze może ocalić nas przed wzajemnym zadeptaniem się na śmierć, to tylko komputer.

Jeśliby większość pogodziła się z ekranem terminala jako całkowitym substytutem przemieszczania się oraz innych ekspansywnych przejawów życia, na Ziemi znalazłoby się miejsce nie dla siedmiu, lecz siedemdziesięciu siedmiu miliardów ludzi.

wtorek, 2 sierpnia 2011

Bank, bank, bankrut!

Zaiste doskonały lek na bankructwo: po prostu podnieśmy sobie limit zadłużenia!

Hulaj dusza, piekła nie ma!

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

niedziela, 31 lipca 2011

Konkurs rocznicowy

Wydawcy mdleją, kucharki tną się po żyłach – „Praktyka bezwzględności” święci okrągłą trzecią miesięcznicę powstania.

Z tej okazji trzy egzemplarze do wygrania. Błagania o litość słać na: praktyka.bw@gmail.com

sobota, 30 lipca 2011

Juror

Bezwzględność to cecha pożądana u masowych morderców oraz tzw. jurorów talentu.

W przeludnionym świecie tylko bezczelna wyrazistość pozwala choć na chwilę zaistnieć.

piątek, 29 lipca 2011

Wypróżnienie

Pisanie to konieczność taka sama jak wypróżnienie.

Produkt uboczny absorbowania gnilnej materii świata.

czwartek, 28 lipca 2011

Znak bestii

Kolczyki i tatuaże służą tradycyjnie do znaczenia bydła oraz niewolników.

Noszenie wszelkiego rodzaju obcych znaków, nawet w formie niewinnej biżuterii, to świadectwo podległości.

Noszenie odcisków palców także.

Jak również posiadanie uzębienia i kodu genetycznego.

Oraz samej twarzy.

Prawdziwie wolnego człowieka nie sposób zidentyfikować.

środa, 27 lipca 2011

Zainteresowanie & interesowność

To całkiem naturalne, że kilkudziesięciu do niedawna sytych i zdrowych nordyków porusza telewizyjną wyobraźnię mocniej niż miliony zdychających z głodu czarnych mieszkańców Rogu Afryki.

Hotele w Norwegii wygodniejsze, a i dostęp do ciepłej wody oraz prądu więcej niż satysfakcjonujący. Nie chcielibyśmy przecież, żeby nasi dziennikarze mieli się ubrudzić.

wtorek, 26 lipca 2011

Tytulatura

Utarło się, że farmaceuta to pani magister, a lekarz – pan doktor.

W tym układzie na tytuł profesora zasługuje już chyba tylko grabarz.

poniedziałek, 25 lipca 2011

Raport subito!

Widzisz tylko to, na co patrzysz.

Dlatego też wnioski ze wszelkich analiz oraz podsumowania raportów są najczęściej zbieżne ze wstępnymi hipotezami badawczymi.

Reszta to tylko tak zwana podkładka.

niedziela, 24 lipca 2011

Zmiana

Każdy Europejczyk walczy z establishmentem (czyli tzw. zabetonowaniem sceny politycznej), jak potrafi:

Hiszpan zakłada lewacki obóz w sercu miasta, Grek ciska kamulcami w resztki cywilizacji na swojej ulicy, metodyczny Norweg bierze się do fizycznej likwidacji przyszłych partyjnych kadr.

Wszystkich zaś inspiruje zza grobu Osama: mniejszość, dzięki wynalazkowi terroryzmu, może narzucać swoją wolę większości. Nareszcie zmieniać świat.

Najczęściej na gorsze...

piątek, 22 lipca 2011

czwartek, 21 lipca 2011

Krab

Tropikalne burze i trąby powietrzne. Próbują nam wmówić, że to nie koniec świata.

Krab podgrzewany na wolnym ogniu też zanim zorientuje się, o co chodzi, już jest ugotowany.

środa, 20 lipca 2011

Nowa lustracja (tj. wyścigi z lustrem)

Tzw. politycy wyprzedzili resztę świata o dobrych kilka długości, więc ścigać mogą się już tylko sami ze sobą. Dosłownie.

Najnowsza karkołomna ewolucja do złudzenia przypomina sparowanie z cieniem: najpierw czegoś sobie odmówię (reklamowania się w telewizorze i na bilbordzie), a potem spróbuję samego siebie przechytrzyć (gdyż ubóstwiam podziwiać wielkoformatowe zdjęcia swej nalanej buźki).

Panowie, więcej ambicji! Przechytrzyć idiotę potrafi każdy.

wtorek, 19 lipca 2011

Pamięciowy portret

Z gęby – przynajmniej tej na portrecie pamięciowym – swojski kartofel. Z medialnego opisu: groźny terrorysta.

Rodzimy Osama chwilowo zajęty jest podpalaniem drzwi garażowych i wysadzaniem ogrodowych krasnali, ale kto wie, może za kilka lat zaplanuje i przeprowadzi poważniejszy zamach: staranuje swym dziesięcioletnim lanosem sam pałac kultury.

Polacy nie gęsi, swój terror mamy!

poniedziałek, 18 lipca 2011

niedziela, 17 lipca 2011

Grunwald

Zastanawia samozaparcie (nie mylić ze zwykłym zaparciem), z którym tysiące pasjonatów rok po roku rekonstruują bitwę pod Grunwaldem.

W końcu nie ma powodów, żeby za średniowieczem tęsknić. Naprawdę niewiele się przez te kilkaset lat zmieniło.

sobota, 16 lipca 2011

Dialogi ze ścianą

Dialog czytelnika z autorem to w najlepszym wypadku nieporozumienie.

Pierwszy zawsze mówi o książce, którą przeczytał, drugi wyłącznie o tej, jaką pisał.

piątek, 15 lipca 2011

Mieszczaństwo

Przez cały rok żyją jak śledzie w beczce w nadziei, że wakacje dane im będzie spędzić w charakterze szprotek w puszce.

czwartek, 14 lipca 2011

Budenbrookowie

Istnieje twierdzenie, że przeżycie trzech generacji w wielkim mieście prowadzi do upadku rodziny. Miasta zasilane są ze zdrowej części społeczeństwa wiejskiego.

G.R. Taylor

wtorek, 12 lipca 2011

Talkin' Bear Mountain Picnic Massacre Blues

Przez pięćdziesiąt lat nic się nie zmieniło:

Żonę i dzieci wziąłem nad brzeg,
Gdzie tłum tysięczny chyba się zbiegł,
Wszyscy z biletem ważnym na rejs.
„Statek dość duży, zmieścimy się” -
Rzekłem - „Zresztą ma być wesoło!”
Bob Dylan

Tylko chciwość i głupota zawsze na wierzch wypłyną.

poniedziałek, 11 lipca 2011

Późne żale

Zamiast przepraszać tych, których już spaliliśmy w stodole, lepiej przeprośmy tych, których dopiero mamy zamiar zgładzić. Przykładowo w jakiejś afgańskiej wiosce.

niedziela, 10 lipca 2011

Pierwsza potrzeba i ostatnia

Na fajki pięć dych tygodniowo wysupła każdy.

Na książkę połowę tego prawie nikt.

Kultura i sztuka albo będą za darmo, albo może nie być ich wcale.

piątek, 8 lipca 2011

Głód

Księżniczka ludzkich serc zaszczuta przez podglądaczy, telefony umarlaków zgwałcone przez speców od podsłuchu... Hańba!

Miliony oburzonych na brzydkie praktyki tabloidów to w większości te same miliony, które szmatławcami się zaczytują.

Dziennikarstwo, podobnie jak osławiona produkcja parówek, ma swoją kuchnię, gdzie po prostu lepiej nie zaglądać. Zaspokojenie głodu informacji ma swoje ciemne strony.

Kapitał

Kapitalizm to naturalne środowisko człowieka. Bo drapieżnie kapitalistyczny jest ludzki żołądek.

czwartek, 7 lipca 2011

Występy gościnne

W kraju podtopienia, więc nasi milusińscy pojechali swawolić do Europy.

Na szczęście nie takich głupców już tam widywano.

środa, 6 lipca 2011

Sześciolatki do formaliny!

Matki z pudłami, ojcowie z pudłami, dzieciom na ratunek!

Jednak to nie paczki dla najuboższych, nie charytatywna działalność na rzecz milusińskich na wschodzie. W pudłach setki tysięcy lęków.

Gdyby mogli, rodzice w ogóle nie posyłaliby potomstwa do szkoły. Sami przecież niewiele się tam nauczyli, płacąc przy okazji straszliwą cenę.

Kochane maluszki powinny już zawsze mieć sześć lat!

poniedziałek, 4 lipca 2011

Pobudka

Trudno w poniedziałek rano wstać do roboty.

Sto razy trudniej jednak wstawać codziennie, kiedy naprawdę nie ma po co.

niedziela, 3 lipca 2011

piątek, 1 lipca 2011

Mała gra

Wszystko jest grą strategiczną.

Czasem można stracić tylko kilka bierek z planszy albo paręset wirtualnych punktów. Czasem miliard dolarów.

Najbardziej zaawansowani gracze na szali stawiają ludzkie życie. Najczęściej wcale nie własne.

czwartek, 30 czerwca 2011

Oni

Biedni ci Grecy. Biedni, bo latami wybierali sobie głupców i złodziei.

Tylko nie wiedzieć czemu teraz protestują. Przecież wybierali spośród siebie, równych sobie.

I my też niebawem wybierzemy... Byle takich, żeby nie mówić potem o nich „oni”.

środa, 29 czerwca 2011

Musztarda

Przyspieszenie medialne sprawia, że wydarzenia komentowane są, zanim jeszcze zdążą nastąpić. Reakcja wyprzedza akcję, a skutek przyczynę.

Właściwie nie potrzebujemy więc, żeby działo się cokolwiek. Bo to jak musztarda po obiedzie.