W pewnym sensie dziennikarze faktycznie popchnęli osłów do szturmu na straż marszałkowską.
Tak jak popychają ich do każdej i dowolnej głupoty poprzez samą obietnicę jej nagłośnienia.
Bynajmniej nie z bezinteresownej miłości do zwierząt.
W pewnym sensie dziennikarze faktycznie popchnęli osłów do szturmu na straż marszałkowską.
Tak jak popychają ich do każdej i dowolnej głupoty poprzez samą obietnicę jej nagłośnienia.
Bynajmniej nie z bezinteresownej miłości do zwierząt.
Katarczycy wściekli, oglądalność mundialu spada, cały świat przełącza telewizory na zmagania prawdziwych tytanów:
czy w tym tygodniu pan Jarek zrzuci z sań niepokonanego dotąd pana Zbyszka?