poniedziałek, 17 grudnia 2018

niedziela, 16 grudnia 2018

Przygotowanie artyleryjskie

Całe to straszenie klimatyczną apokalipsą służy powolnemu budowaniu przyzwolenia na ludobójstwo o bezprecedensowej skali.

Wszak jedynie redukcja populacji daje pełną gwarancję zredukowania konsumpcji i związanej z nią emisji.

sobota, 15 grudnia 2018

Wyjście honorowe ludzi honoru godne

Swoją drogą ta cała Europa to taki sam klub dżentelmena jak mafia: zapisać się niełatwo, ale odejść jeszcze trudniej.

Chyba że z wyludnionego nabrzeża chlup do wody w betonowych butach.

piątek, 14 grudnia 2018

Tragedia pomyłek

Anglikom może się jeszcze wydawać, że to Szekspir, ale z kontynentu wyraźnie widać już tylko niekoniecznie rozgarniętą minę Benny'ego Hilla.

czwartek, 13 grudnia 2018

Gniew dnia grudnia trzynastego - wczoraj i dziś

Jak się wreszcie obsiadło ciepłe stołeczki, to od razu jakby mniejsza motywacja, żeby grudniową pluchą łazić po ulicach i znów wygrywać z komunistami, których już dawno nie ma, a może i nigdy nie było.

środa, 12 grudnia 2018

Na każdego przyjdzie pora

Pomnik już nikogo nie zgwałci, ani nawet nie ucieknie.

Niestety, Polaka - tak z prawa, jak z lewa - podniecają tylko histeryczne rozliczenia. Z tropieniem każdego żywego bandyty musimy więc czekać, aż umrze.

wtorek, 11 grudnia 2018

Samozamach

A bo to trudno uderzać się raz po raz w potylicę aż do utraty tchu, krwi i przytomności?

Nie, nie trudno.

Zwłaszcza gdy pozujący na ofiarę sprawca prócz pałki teleskopowej uzbrojony jest także w diaboliczną motywację ukrycia przed światem własnych zbrodni.

poniedziałek, 10 grudnia 2018

Czarna owca

Pan Prezes raczył wskazać partyjnym kolegom czarną owcę.

jest to zarazem pierwszy udokumentowany przypadek czarnej owcy w stadzie wilków.

niedziela, 9 grudnia 2018

Makaron płaci za encyklopedię

Gdyby Francuzy nadal wierzyły w Boga, cierpliwie zniosłyby podwyżkę cen benzyny, licząc na nagrodę w życiu wiecznym.

Lecz skoro nieba nie ma, trzeba pożyć tu i teraz: lizanie cukierka przez papierek kończy się z hukiem.

sobota, 8 grudnia 2018

Wyjechali

Wyjazdowe posiedzenie klubu parlamentarnego to jak szkolna wycieczka: wesoły autokar, piwko po kryjomu i nocne wizyty w pokoju u dziewcząt. Prym wiodą drugoroczni, trucia nauczyciela nikt nie słucha.

Ciało poza swoim miejscem, umysł - poza czasem.

Eh, gdybyż mogło tak pozostać na zawsze. Również ze względu na nas, postronnych obserwatorów.

piątek, 7 grudnia 2018

Łajdaka wzorzec z Sevres

Busola moralna pana Zbyszka jest tak precyzyjnie wyregulowana, że nam śmiertelnikom wystarczy robić dokładnie na odwrót niż on, a zbawienie mamy zapewnione.

Nawet jeśli nieba brak.

czwartek, 6 grudnia 2018

Mrożona herbata nie rozwiąże większości naszych problemów, niestety

Ugrupowania dzielą się, mnożą, wyłaniają z niebytu, ale nazwiska i twarze jakby znajome - losowane z puli tysiąca wciąż tych samych, raczej przeciętnych osób.

Od mieszania herbata nie robi się co prawda słodsza, ale za to stygnie. Podobnie jak zapał obserwatorów.

wtorek, 4 grudnia 2018

Ci, którzy nie kochają Polski tak jak my tutaj

Pan premier, kołysząc się z przyjaciółmi w szamańskim obrzędzie, modlił się nawet za tych, którzy ojczyznę kochają inaczej niż on.

Być może nawet mądrzej.

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Wujek dobra rada

Gdyby tak można było wrócić do przeszłości, podpowiedzieć cokolwiek sobie młodszemu...

...to chyba najlepiej jakąś szóstkę w totka z wysoką kumulacją.

niedziela, 2 grudnia 2018

sobota, 1 grudnia 2018

Wielkie oczy

Jak nie wojną, to potopem. Jak nie chorobą, to krachem finansowym. Straszą nas i my nawzajem się straszymy.

Dziw bierze, że w zbiorowym ataku paniki nie rzuciliśmy się jeszcze w kierunku przepaści.

A może się rzuciliśmy?