Dlaczego rzeczownik tak fundamentalny jak "głupiec" nie występuje w rodzaju żeńskim?
I dlaczego o ten akurat feminatyw nikt się nie upomina?
Dlaczego rzeczownik tak fundamentalny jak "głupiec" nie występuje w rodzaju żeńskim?
I dlaczego o ten akurat feminatyw nikt się nie upomina?
Człowiek aż chciałby na chwilę przedzierzgnąć się w kobietę, by zostać gruntownie pouczoną o zbawiennych skutkach głosowania.
Najlepiej na jakiegoś pana.
Kobiety mogą grać w piłkę. Tak jak i Polacy.
Na szczęście nie budząc przy tym większego zainteresowania w świecie.
Równouprawnienie oznaczać będzie, że i brzydula zwycięży w konkursie piękności, i olimpijscy sprinterzy linię mety przekroczą zawsze równą tyralierą.
Tylko czy sukces ów wciąż będzie smakował tak samo?