W Europie wynaleziono prosty sposób na liberum veto: wystarczy poprosić węgierskiego Rejtana, żeby na wynik głosowania poczekał na korytarzu.
Łaskawca chętnie się zgadza.
Za jednorazową opłatą marnych dziesięciu miliardów euro.
W Europie wynaleziono prosty sposób na liberum veto: wystarczy poprosić węgierskiego Rejtana, żeby na wynik głosowania poczekał na korytarzu.
Łaskawca chętnie się zgadza.
Za jednorazową opłatą marnych dziesięciu miliardów euro.
Prawdziwy Polak łaknie w bezwyjątkowej jednoznaczności, jednorodności i jednowymiarowości.
I żeby nawet moneta miała tylko jedną stronę - tę z orłem, oczywiście.