Pokazywanie postów oznaczonych etykietą delfin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą delfin. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 maja 2022

Dziedzic wyklęty

Pan Prezes nie lubi pana Zbyszka jeszcze bardziej niż my. Tylko z innej przyczyny.

Po prostu żal mu, żeby jego ukochana dyktaturka - nawet jeśli ledwo co sklecona i podwiązana sznurkiem - trafiła się w spadku takiemu okrąglutkiemu zeru.

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Sukcesja: Kim zastąpion Nikim?

Prezes Korei Północnej naraz gdzieś zanikł.

Tymczasem w zaciszu delfinarium koreański Pan Zbyszek już zaciera swe spocone łapki.

piątek, 13 września 2019

Genetyczny patriotyzm a chów wsobny

Obecni premier z prezydentem, powodowani wiadomą zazdrością, powinni chyba natychmiast przystąpić do procedury krzyżowania swego potomstwa.

Za sto lat będzie z tego kandydat na urzędy jak znalazł.

I tylko szkoda, że sam Prezes nie dorzuci do tak doskonałego koktajlu genetycznego swojego nasionka. Bo przecież o trójkącie obu delfinów z bratanicą wodza aż strach marzyć...

środa, 1 maja 2019

Zstąpienie z boskiego stolca

Krajowe delfiny aż przebierają płetwami: skoro abdykować może posądzany o boskość cesarz Japończyków, to może także i nasz?

wtorek, 16 kwietnia 2019

Gra o grom

To będzie dopiero serial, kiedy nasz gromowładny postanowi wreszcie ustąpić ze stolca przy Nowogrodzkiej!

Te napięcia, te żądze, te twarze!

Gdyby wszystkie hollywoody tego świata zachciały kiedyś taką akcję odtworzyć, poległyby z piskiem. Po prostu nie starczyłoby im ani wyobraźni, ani spotworniałych aktorów charakterystycznych.

sobota, 4 marca 2017

Rekiny w delfinarium

Miejmy nadzieję, że do czasu wizyty angielskiego następcy też intronizujemy sobie wreszcie jakiegoś księciunia, coby gości mógł podjąć na odpowiednim poziomie.

Choć wiadomo, jak kończą u nas delfini...