niedziela, 18 listopada 2018

Teraz Razem Kocham Polskę

Nazywanie kolejnych kanapowych ugrupowań jednym krótkim słowem jest o tyle przyszłościowe, że nawet po kilku nieuchronnych fuzjach (kanapa do kanapy aż zbierze się mała kawiarnia) żadna z nich nie zatraci swej podmiotowości.

A przecież tzw. liderom tylko o własną podmiotowość chodzi.

sobota, 17 listopada 2018

Emancypanci z pubu Pod Trzema Lwami

Angielska hałastra sądziła, że wyjść z Europy to jak wyjść z pubu na rogu.

Być może. Tylko że po paru głębszych drzwi stają się wąskie, a złośliwy próg potrafi podstawić nogę.

piątek, 16 listopada 2018

Darmowe minuty

Marszałek sejmu prowadził obrady z telefonem przy uchu, bo nie chciał przegapić swojej kolejki na infolinii u operatora.

Trudniej się do nich dodzwonić niż do samego Prezesa.

czwartek, 15 listopada 2018

Nic nie szumi tak jak woda

W aferze dnia najsmutniejsze jest chyba to, że przedsiębiorczy urzędniczyna swą posadę, a zapewne i wolność zawierzył podejrzanym elektronowym szumidełkom.

Dawniej kiedy dwaj prawdziwi mężczyźni chcieli szczerze pogadać, po prostu szli do kibla i rozkręcali wszystkie kurki.

środa, 14 listopada 2018

Rytmika

Biały muzyk uprawia dźwięki, bo bardzo chciałby kopulować.

Prawdziwy muzyk - jakby właśnie kopulował.

wtorek, 13 listopada 2018

Dołgoruki

Wołodia nawet będąc w Paryżu potrafi podpalić Amerykańcom Kalifornię. Choć niski, ręce zaiste ma długie.

Chyba że... Chyba że to inny długoręki prezydent sięgnął przez Atlantyk i szerokość kontynentu, by wreszcie za jednym zamachem ogniem wyplenić wstrętnych mu Meksykanów, filmowców, gejów i marihuanistów w sercu ich plugawego matecznika.

Z teoriami spiskowymi ten sam kłopot co z całą resztą - jest ich po prostu za dużo.

poniedziałek, 12 listopada 2018

Raz sierpem...

W listopadzie wszyscy tęsknią za sierpniem z jego rozmaitymi atrybutami. Niektórzy po prostu częściej i głośniej to werbalizują.

Tylko o co chodzi z tym młotem? Chyba miało być: omłotem.

niedziela, 11 listopada 2018

Ślepa miłość

Smog ma też swoje dobre strony - zmiękczona i nieco przesłonięta Polska zamiast wymizerowaną przeciętnością emanuje naraz aurą tajemnicy.

Gdyby tak zasłonić jeszcze trochę, naprawdę można by się zakochać.

sobota, 10 listopada 2018

Czy Tatry świętują rocznicę swego wypiętrzenia?

Odzyskanie niepodległości jest bezosobowe: samo się nam odzyskało, bo przecież nie my odzyskiwaliśmy. Ot, kolizja sił kilku potężnych i w tym rozdaniu zamiast nas przykryć - wypiętrzyło.

Choć oczywiście przypadek też (a może nawet przede wszystkim przypadek) warto świętować. Kolejnym razem płyty tektoniczne historii mogą nie być już tak łaskawe.

piątek, 9 listopada 2018

Niewielka improwizacja

Biegają chłopaki po pałacu aż garnitury w przeciągu furkoczą: zaraz się coś wymyśli, zorganizuje, gości zaprosi i parada wyjdzie jeszcze prześliczna.

Planowanie jest po prostu przereklamowane. Patrzcie tylko, jak daleko dojechaliśmy na czystej fantazji!

czwartek, 8 listopada 2018

Zadania priorytetowe

Skoro cała milicja chora, to kto przypilnuje nowych pomników na placu Piłsudskiego przed wdzięcznością narodu?

środa, 7 listopada 2018

Wiek rozumu, chłopskiego

Polak na swój chłopski rozum z miejsca przechytrzył system: szczepi się, gdy już choruje, a najlepiej to dopiero do trumny.

Żeby się bez potrzeby nie kłuć, a i pieniążków oszczędzić.

wtorek, 6 listopada 2018

W piach się obróci

Całe to zostawianie po sobie śladu czy też odciskanie piętna na rzeczywistości to pycha i barbarzyństwo.

I zajęcie raczej jałowe w świetle czekającego nas wkrótce ogólnego bronowania piasku na plaży.

poniedziałek, 5 listopada 2018

Komisja Wenecka - trafiony, zatopiony

Zatopienie Wenecji to zemsta bogów (zwłaszcza katolickiego, który jak wiadomo jest Polakiem) za wtrącanie się miejscowej tzw. Komisji w sprawy naszego systemu sądownictwa.

Następny w kolejce Luksemburg. Z braku morza mieszkańcy powinni spodziewać się raczej plagi żab i/lub szarańczy.

niedziela, 4 listopada 2018

Superpolak in vitro

Papież i Prezes - dwóch najwybitniejszych Polaków odchodzi bezpotomnie. Czy naprawdę stać nas na marnowanie takiego potencjału genetycznego?

Klonować!

sobota, 3 listopada 2018

Willkommen!

Przy okazji wizyty rządowej na najwyższym szczeblu powinniśmy podziękować Niemcom za zbudowanie nam naszej jedynej prawdziwej i unikalnej atrakcji turystycznej: morze mamy zimne, góry raczej płaskie, dzieła sztuki trzeciego sortu, architekturę prowincjonalną, ale za to obóz koncentracyjny najlepszy na świecie!

piątek, 2 listopada 2018

Nic nadzwyczajnego

Żadna tam płynna ponowoczesność, tylko zwyczajna pełzająca dekadencja.

Nic z czego nadejście rześkich barbarzyńców raz i na zawsze by nas nie wyleczyło.

Tylko czy mamy jeszcze jakichś prawdziwych barbarzyńców na podorędziu?

czwartek, 1 listopada 2018