Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwolenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwolenie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 maja 2026

Gościa najłatwiej rozpoznać po tym, że w końcu wychodzi

My w latach dziewięćdziesiątych nie rozpaczaliśmy za długo, gdy nasi oswobodziciele zabierali swą czerwoną armię do domu.

Niemcy też pewnie w końcu poradzą sobie z wyjazdem swoich dobrodziejów.

środa, 7 stycznia 2026

Ziarko do ziarka, a zbierze się miarka

Biedne chłopaki z opozycji właśnie zrozumiały, że aby zasłużyć na wyzwolenie przez amerykańskiego idola, trzeba mieć ropę.

Tylko patrzeć, a zacznie się nerwowe wyciskanie pryszczy...

piątek, 17 stycznia 2020

Dzień niewyzwolenia

W dniu dzisiejszym ostentacyjnie nie obchodzimy rocznicy wyzwolenia miasta, którego nie było przez armię, której nie lubimy.

Cóż jednak począć, skoro dusza polska w dni powszednie cierpi, rwąc się do świętowania?

Może by tak winę za zaistniałą sytuację zrzucić na Amerykanów? Przecież gdyby się byli pospieszyli, mogli zdobyć i Berlin, i w nagrodę - Warszawę.

Takie zaś niewyzwolenie zasługuje na odrębne święto w odpowiednio mrocznej i martyrologicznej oprawie rac i rozdzierania szat na najwyższym szczeblu państwowo-kościelnym!