My w latach dziewięćdziesiątych nie rozpaczaliśmy za długo, gdy nasi oswobodziciele zabierali swą czerwoną armię do domu.
Niemcy też pewnie w końcu poradzą sobie z wyjazdem swoich dobrodziejów.
My w latach dziewięćdziesiątych nie rozpaczaliśmy za długo, gdy nasi oswobodziciele zabierali swą czerwoną armię do domu.
Niemcy też pewnie w końcu poradzą sobie z wyjazdem swoich dobrodziejów.
Biedne chłopaki z opozycji właśnie zrozumiały, że aby zasłużyć na wyzwolenie przez amerykańskiego idola, trzeba mieć ropę.
Tylko patrzeć, a zacznie się nerwowe wyciskanie pryszczy...