Rower - śmierć.
Woda - śmierć.
Może następnym razem rower wodny?
Brazylia musi upaść!
W innym przypadku już dziś wieczorem okazać się może, że świat to Europa, Afryka, dwie Ameryki, a nawet Australia...
...i tylko Azji wciąż brak.
Lato.
Upał winien być tak morderczy i uporczywy, by skremować na popiół wszelkie wspomnienie o listopadzie i półrocznym skandalu, który po nim następuje.
W konferencyjnych kuluarach przedsiębiorcy po cichu kibicują Ruskim - im więcej zostanie zburzone, tym wyższe zyski przyniesie odbudowa.
Skołowani siecio-Polacy nie wiedzą już kogo nienawidzić bardziej: krwiożerczych banderowców, czy rozpasanych łapiduchów.
Futbol to bardzo prosta gra:
Wystarczy skierować piłkę do podstarzałego argentyńskiego Bożydara i w całkowitym rozdziawieniu przyglądać się temu, co z nią czyni.
W naszej rzeczywistości geopolitycznej wielkość orderu powinna zależeć od jednego i tylko jednego czynnika: ile kto natłukł Moskali.
Cała reszta to przypisy.
Strach i wstyd przyznać, ale przydałaby nam się w Warszawie niemiecka milicja.
Czyli taka, która agresywnych bojówkarzy traktuje stanowczo i bez pobłażania.
Zanim przejmą państwo i przystąpią do porządkowania ulic wedle własnych kryteriów czystości.
Lekarz, co pracuje po czterdzieści godzin na dobę, przebywając w kilku miejscach jednocześnie, z pewnością zasługuje na te nędzne półtorej bańki rocznie.
Dajmy mu jeszcze chwilę, a Łazarze zaczną masowo wyłazić z grobów.
Już prawdziwy Lechu obiecywał obniżenie wszystkich cen o sto procent.
Dzisiejsi tytani ekonomii kroczą tą samą drogą w kwestii podatków.
Śmiało, ku przepaści...
Sądząc po jego rękopiśmiennym autografie, elektroniczny podpis dona wszystkich Donów zajmuje pół internetu.
I tym bardziej nie jest wart papieru, na którym go zapisano.
Godzina lotu naszego nowego husarza kosztuje tyle, co roczne utrzymanie dwóch doktorantek.
Czyli jak we trzech przelecą się od Bałtyku do samiuśkich Tater (i z powrotem), to możemy zamykać cały wydział.
No ale naprawdę trudno o taką naukowczynię, żeby na jej widok gawiedź gromadziła się na mostach z rozdziawionymi gębami!
Z okazji pierwszego ćwierć-milenium plastikowego imperium jego obecny ćwierć-cesarz wyprawia sobie w ogródku...
...własne osiemdziesiąte urodziny, uświetniane pozbawionym jakichkolwiek reguł mordobiciem spoconych mięśniaków - czyli jedyną formą ludzkiej interakcji, jaką władca ów rozumie i szanuje.
Dwadzieścia dziewięć płodów na posesji.
Czyżby dlatego, że żadnej aborcji w katolickiej Polsce nie ma?
Głodujący artyści być może coś tam nawet zyskają. Zwłaszcza ci, którym uda się najpierw dożyć emerytury.
Za to do syta z pewnością najedzą się członkowie komisji. Tej, co to artystów w poczet artystów będzie przyjmowała.
Jako człowiek honoru K-Lol w każdej chwili ma prawo - dla ojczyzny ratowania - sięgnąć po ostateczny argument:
"Trzymamy na muszce wasze kobiety i dzieci, róbcie, co każemy!"
Pojechała Chwalińska - wróciła Sławińska.
Czyli dokładnie taka, jaką publika uwielbia sobie w internecie rozdziobać.
Oddawajta, chamy, białego orła, albo znów was ogniem i mieczem wychowywać będziem!
Znów serial o biednym Michaelu.
Niestety, kluczowe pytanie nie pada: czy dwunastolatek z dwunastolatkiem to już pedofilia, czy jeszcze domorosła edukacja seksualna?
Nawet jeśli jeden z chłopców uwięziony jest w czterdziestoletnim ciele...
W Krakowie kandydat powinien być profesorem...
...zaś wyborca przy urnie profesorem być musi: żeby ze zrozumieniem przeczytać grubą księgę do głosowania - tak obfity szykuje się wybór.
Niewdzięczni Ukraińcy za pomocą rakiety załatwili nam naszą jedyną mistrzynię, a na dokładkę nakopali jeszcze piłkarzom.
Nic więc dziwnego, że zdrowa polska młodzież próbuje zdusić problem w zarodku - słowem i kastetem edukując rówieśników ze wschodu w kwestii ich miejsca w społeczeństwie i świecie.
Wkrótce - z braku nowych dzieci - będziemy zmuszeni celebrować dzień młodego dorosłego.
A dalej nawet świętować nie będzie już komu.