wtorek, 17 listopada 2020

Najgorszy podcast w internecie

Jeden z rodzimych bankierów od lat kilku zajmuje się nagrywaniem słuchowisk.

Fabuła jest mocno zawikłana, jakość dźwięku nie najwyższa, a bohaterowie mowę ojczystą kaleczą na każdy z dostępnych sposobów.

Jeśli coś trzyma jednak słuchaczy przy odbiornikach, to najprędzej świadomość, że większości obsady nie będzie dane długo cieszyć się wolnością.

Można wręcz obstawiać, kto w tym sezonie pójdzie siedzieć pierwszy: bankier, mecenas, czy lobbysta?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza