niedziela, 30 września 2012

Umowa śmieciowa

Tzw. umowy śmieciowe są takimi tylko przy założeniu, że historia faktycznie dobiegła końca, a System w swej ostatecznej postaci osiągnął stan nieśmiertelności.

Tymczasem istnieje rosnące prawdopodobieństwo, że w istocie żyjemy w roku 1788 lub wręcz w 1938.

Jeśli zaś tak, to zamiast pastwić się nad formami zatrudnienia doraźnego, pochylmy się nad nieszczęściem etatu: wszak w przeddzień rewolucji każda składka na ubezpieczenie zdrowotne czy emeryturę to w najlepszym wypadku farsa, w najgorszym - rozbój w biały dzień.

Umowa na czas nieokreślony winna zyskać tym samym miano umowy frajerskiej.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza