wtorek, 22 lipca 2014

Moralność w czasach przeludnienia

To, czego z tak zatrważającą konsekwencją bronią integryści, nie jest żadnym prawem bożym, a reliktem dawnych praw ludzkich wywiedzionych z głębin podwójnej helisy.

Otóż w latach chudych przetrwanie gatunku wymagało wzmożonych działań reprodukcyjnych oraz konserwowania stanu posiadania. Stąd surowe potępienie zarówno dla lekkomyślnego szafowania nasieniem przez onanistów, jak i radosnego mordowania sąsiadów przez całą resztę.

Dziś, w latach tłustych - kiedy człowiekowi niestraszny już ani żywioł, ani głód, ani nawet śmiertelność okołoporodowa - moralność zdaje się stawiać przed nami wymagania wręcz odwrotne.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza