sobota, 8 sierpnia 2015

Ondrzejki

Ewolucyjną korektę rodzimej polityki zagranicznej winno zapoczątkować natychmiastowe zbombardowanie Albanii. W ramach wyważonej i symetrycznej reakcji na ciśnięcie kamulcem w piłkarza naszego stołecznego klubu.

W piłkarza nieprzypadkowego - przypadki bowiem w polityce nie występują. Wysportowany ów młodzian nosi ni mniej, ni więcej miano Duda, Ondrej Duda. I jako taki (wysportowany Duda z Warszawy) z pewnością został przez dzikich omyłkowo wzięty za naszego nowego świątobliwego prezydenta.

Co Albańczycy mają do naczelnego wodza - nie wiadomo. Ale lepiej nie ryzykować. Najpierw prawie zestrzelenie jednego prezydenta brzozą, potem ugodzenie drugiego prawie prezydenta kamieniem... Całość układa się z całkiem złowieszczy schemat.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza