piątek, 4 grudnia 2020

Matrioszki

Może skoro nie udało się posadzić mecenasa, to czas zacząć ścigać mecenasa mecenasa?

A potem i jego mecenasa, żeby mecenas pierwotnego mecenasa się nie wywinął.

Równolegle zaś - dla większej pewności - warto zdyscyplinować też sędziów.

Oraz oczywiście dalszych sędziów, którzy będą kiedyś w przyszłości rozpatrywali odwołania tych wcześniejszych.

Nie wspominając o odwołaniach wszystkich trzech mecenasów...

Tak czy inaczej: łobuzów w togach trzeba tępić tak długo, aż na sali sądowej prokurator zostanie sam.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza