środa, 11 stycznia 2012

Jego Świątobliwość III

Świątobliwy Karzeł nominowany na trzecią z rzędu kadencję boga futbolu.

Tymczasem w Madrycie rozpacz. Łzy, niczym diamentowe kolczyki, płyną po śniadym liczku. Pyszałek przeczuwa już, że być wicegeniuszem to nie być geniuszem wcale.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz