środa, 7 września 2016

Great White Hope

Póki co Niezłomek grzecznie prosi biskupa Canterbury o modlitwę i wstawiennictwo.

Ale jeśli to nie poskutkuje, gotów śladem filipińskiego kolegi zwyzywać kogo trzeba, choćby i amerykańskiego ważniaka-brudasa, żeby już nikt nigdy nigdzie Polaka nie śmiał nawet palcem tknąć.

Ze strachu przed Niezłomkiem, oczywiście. Bynajmniej nie z obrzydzenia.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza