czwartek, 12 lipca 2018

Misiek biurokrata po jaskiniach lata

Może gdyby sędziów naszego Sądu Najwyższego zesłać na dno wystarczająco mokrej jaskini - koniecznie w środku pory deszczowej! - może świat przysłałby im kogoś kompetentnego na ratunek.

A tak skazani są na pojedynczego miśka Hansa-Fransa, który prędzej sam utknie w dziupli, niż kogoś z niej wyciągnie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza