piątek, 12 października 2018

Multilateralizm

Dziś, żeby rakieta przypadkowo nie spadła, nie wystarczy wsadzić do niej Ruska i Amerykańca.

Gwarancje bezpieczeństwa dawałoby dopiero dorzucenie Chińczyka, Irańczyka oraz obywatela właściwej Korei.

A i to tylko do czasu, aż nasi z Obrony Terytorialnej nie dochrapią się jakiejś kosmicznej procy, której na złość światu z pewnością nie zawahaliby się użyć.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza