brzydka prawda z poziomu chodnika
Z tych wspólnych spacerów w stalowoszarych garniturach wynika jedno i tylko jedno:
węgierski zbawca demokracji jest młody, a nasz stary.
Stary ale jary. Ale rzeczywiście zazdroszczę Węgrom.
Stary ale jary. Ale rzeczywiście zazdroszczę Węgrom.
OdpowiedzUsuń