niedziela, 24 lutego 2013

Sugarman (Zuckerman?)

Rodriguez to po prostu nie jest przyzwoite amerykańskie nazwisko.

A mógł chłopak przykładem Zimmermana zostać Dylanem czy innym niby Anglosasem.

Na półce z płytami apartheid jeszcze ściślejszy niż w prawdziwym świecie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza