piątek, 9 czerwca 2017

Rosyjska ruletka

Na Boga, ostrożnie z tym in vitro! Przecież prędzej niźli nowego Kubicę wyprodukujemy w ten sposób kolejnego ministra. Albo i jeszcze gorzej.

Rozród jest jak rosyjska ruletka. Tylko nie kończy się wcale happy endem w postaci martwego idioty.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza