czwartek, 13 lutego 2020

Perfidne podmuchy z wiadomych płuc

Na bogobojnych rodaków dachy sypią się z nieba.

Nie nasza wina, że szopa byle jak zbita. My naród na dorobku.

Wieje z zachodu. Przypadek?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza