Największy kłopot ze zmartwychwstaniem - że ma dotyczyć również ciała.
Nie każdy dysponuje zaś powłoką, w której pragnąłby spędzić wieczność (albo choćby i dzień).
Zwłaszcza że do grobu najczęściej trafia egzemplarz mocno nadgryziony przez czas.
Największy kłopot ze zmartwychwstaniem - że ma dotyczyć również ciała.
Nie każdy dysponuje zaś powłoką, w której pragnąłby spędzić wieczność (albo choćby i dzień).
Zwłaszcza że do grobu najczęściej trafia egzemplarz mocno nadgryziony przez czas.
A gdyby to Leśne Ruchadło zgłosiło się do naszego dra Andrzeja po pigułkę?
Nie odmówiłby przecież - ani dzień przed, ani dzień po. Ani tym bardziej w trakcie!
Wygląda na to, że małpka sapiens zawsze musi w coś wierzyć.
Więc zaraz po tym, jak zwątpi w Pana z brodą, który zesłał samego siebie (pod postacią własnego syna!) na krzyż...
...natychmiast zaczyna kombinować, czy aby na pewno jakiś złowieszczy miliarder nie rozprowadza po świecie armii nano-botów pod postacią rzekomej szczepionki na nieistniejącą pandemię.
Tradycja gatunku każe, by porządna wiara była po trosze śmieszna, po trosze zaś straszna.
Może trzeba raz jeszcze przemyśleć sojusze i jednak reanimować Układ Warszawski...
...skoro most w Baltimorze padł, a krymski wciąż stoi na swoim miejscu.
Bezbożny to reżim, co próbuje wyprzedzić i wyręczyć wiekuistą sprawiedliwość.
W czasach politycznej poprawności rządowe samce alfa mogą podrywać już tylko... myśliwce.