piątek, 2 lipca 2010

Fototapeta

Inżynieria socjotechniczna jak z Adama Słodowego – zrób to sam. Nic dziwnego, że na każdym kroku wyłażą szwy.

Kandydat, którego związki ze sportem ograniczają się do posiadania brata prawie znającego nazwisko pewnego bramkarza (niejakiego Borubara), obiecuje, że już nigdy nie przegramy z Hiszpanią sześć do zera.

Tymczasem kandydat drugi, ten który również nigdy nie był młody (dumny wąs już na zdjęciach z najwcześniejszego dzieciństwa), nagle zaczyna podziwiać murale i rwać się do deskorolki.

Wszystko zaś okraszone stadkiem młodzieży. W każdej scenie, czy to na wiecu, czy w trakcie spontanicznego spaceru przez piękny polski plener w tle kandydata widoczny jest tłumek smętnych statystów przed dwudziestką. Zaaranżowana scena trąci fałszem, ale prawdziwe zwątpienie budzić musi dopiero tępy wyraz twarzy dyżurnej młodzieży. Zdaje się, że młodzież owa za Chiny Ludowe nie jest w stanie pojąć, o co mizdrzącym się do niej tetrykom w źle leżących garniturach chodzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz