K-Lol błaga premiera o pozwolenie na wyjazd plus miliard dolców na zrzutkę.
Zaiste niewielka to cena za wejście do klubu dewelopera, gdzie na cudzym nieszczęściu da się zbudować nie jedną zapyziałą kawalerkę, a całą riwierę pośród gazańskich nagrobków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz