Brat króla oskarżony i wypuszczony z aresztu to tylko kolejny objaw zgnilizny naszych czasów.
Dawniej w szanującej się monarchii całe rodzeństwo kończyło z poderżniętym gardłem zaraz, jak tylko pierworodny książę zmężniał na tyle, by utrzymać nóż w dłoni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz