Olimpijski sybaryta, krypto-gangster pociągający za jego sznurki, oraz zbyt długi mecenas tego ostatniego to kreatury tak niekształtne i przesadzone, że nawet sztuczna inteligencja wstydziłaby się takie wytworzyć.
Prawda znów okazuje się dziwaczniejsza od fikcji.
Zwłaszcza ta podsuwana ze Wschodu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz