wtorek, 13 kwietnia 2010

ZZ zbawca

Fenomen katastrofy założycielskiej.

Legenda i potęga Manchesteru United ufundowana jest na tragicznej kraksie samolotowej z roku 1958. Śmierć towarzyszy to impuls do jeszcze cięższej pracy, zobowiązanie do odniesienia sukcesu niejako w ich imieniu. Przy rosnącej sympatii i poparciu tłumu.

Partia opozycyjna właśnie straciła połowę wyjściowego składu. Co zrobi prezes-selekcjoner? Czy wycofa się do swojego Sulejówka, pozwalając działać młodym?

Jeden z nich, ambitny i cyniczny, tylko czeka, by powrócić z zesłania w Brukseli. Dotąd niebezpieczny jako alternatywa dla dwugłowego wodza, teraz wyrasta na męża opatrznościowego. Ukochany syn i spadkobierca bliźniaczego duumwiratu, odnowiciel idei Czwartej Rzeczypospolitej.

Trzeba się bać. Otumaniony żałobą lud ciemny z łatwością to kupi.

Człowiek to kompletny, lecz nosi miano żebra
Jak u Wielkiego Wodza i w nim - jedynie dobro
Białe dlań czarnym jest, czerń bielą - istna zebra
Choć z afrykańskich bydląt byłby raczej kobrą

1 komentarz:

  1. Słusznie rzeczesz Panie. Lud ciemny 7 godzin trwał w kolejce by kolebki Pana ujrzec. Brr!!!

    OdpowiedzUsuń